Patron szkoły


ARKA BOŻEK

(ur. 12 stycznia 1899r. w Raciborzu - Markowicach, zm. 29 listopada 1954)


(3kB) (3kB) (3kB)
(3kB) (3kB) (3kB)


Arkadiusz Bożek - trybun ludowy i działacz polski na Śląsku Opolskim. Urodził się w rodzinie chłopskiej jako syn Karola i Bernardyny ze Sławików. W wieku 6 lat poszedł do szkoły ludowej. Szczególnie interesowała go historia. Wiedzę historyczną zdobywał samodzielnie, stając się z czasem wytrawnym znawcą dziejów. Po ukończeniu szkoły zapisał się do szkoły dokształcającej. Przebudzenie narodowe miało u niego miejsce dzięki lekturze powieści "Krzyżacy" Henryka Sienkiewicza . Zaciągnął się jako ochotnik do armii cesarskiej walcząc podczas działań I wojny światowej we Francji i Włoszech. Na froncie zachodnim został czterokrotnie ranny, za odwagę awansował do stopnia sierżanta. Tam też, w kontaktach z socjalistami nabrał lewicowych przekonań. Stał się gorącym zwolennikiem socjaldemokracji, był nawet przez pewien czas w swym pułku mężem zaufania Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). Po powrocie do rodzinnych Markowic, przejął po rodzicach 9-hektarowe gospodarstwo i ożenił się z Jadwigą Komor, organizował spółdzielczość oraz zajął się działalnością polityczną. Początkowo interesował się Związkiem Spartakusa kierowanym w Raciborzu przez Jana Pilarskiego, ale zerwał z nim w związku ze stanowiskiem organizacji na sprawy narodowe. Następnie związał się z polskim ruchem narodowym. W 1919 roku został polskim radnym gminy Markowice. Wstąpił dzięki Sylwestrowi Janoszy do Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska i został dowódcą 2 kompanii 4 pułku raciborskiego. W czasie I powstania śląskiego w porozumieniu z POW Górnego Śląska, wysadził strategicznie ważny most kolejowy na Odrze pod Markowicami. Uczestniczył w przygotowaniach do plebiscytu w 1921 roku. W III Powstaniu Śląskim był łącznikiem z aliancką Komisją Międzysojuszniczą. Bronił interesów ludności polskiej na Opolszczyźnie, gdy po podziale Śląska został delegatem w Polsko-Niemieckiej Komisji Mieszanej ds. Górnego Śląska. W 1924 r. wybrano Bożka wójtem w Markowicach. Władze niemieckie nie chciały zatwierdzić go na tym stanowisku do 1927 roku. Został też posłem na Sejmik Prowincjonalny w Opolu i Sejmik Powiatowy w Raciborzu z ramienia Polsko-Katolickiej Partii Ludowej. Także w 1924 r. napisał dwie sztuki teatralne wyszydzające politykę niemiecką wobec Polaków na Śląsku. Wydał broszurę pt. "Co chłopa boli na Śląsku Opolskim?" o charakterze lewicowym oraz książeczkę pt. "Po 15 lipca 1937 roku", dotyczącą obaw Ślązaków w związku z wygaśnięciem umowy genewskiej gwarantującej prawa mniejszościom narodowym. W pełni doceniał rolę rodzimej, śląskiej inteligencji w kształtowaniu odpowiednich postaw społecznych i narodowych. Mawiał, że "...Inteligencji na Śląsku mamy ździebko, ździebełko za mało...", podkreślając rolę wykształcenia i gorąco namawiając przy każdej okazji młodzież do nauki. W dniu 31 grudnia 1938 roku niemieckie Gestapo nakazało Bożkowi w ciągu 4 tygodni opuścić Śląsk. Wyjechał do Berlina i tam pracował w centrali Związku Polaków w Niemczech, wygłaszając często odczyty związane ze sprawami Śląska. W styczniu 1939 opublikował w Berlinie znany artykuł pt. "Arka Bożek do ludu polskiego w Niemczech", wzywający do zachowania polskości. W dniu 29 maja 1939 roku Gestapo dokonało nieudanego zamachu na jego życie. W związku z tym, w czerwcu 1939 roku, uciekł do polskich Chojnic, a potem do Katowic. We wrześniu 1939 roku wyjechał z kraju, dotarł do Francji, gdzie został członkiem Rządu Emigracyjnego RP. Wyjechał następnie razem z gen. Józefem Hallerem do USA w celu nawiązania łączności z tamtejszą emigracją. W czerwcu 1945 roku Arka Bożek wrócił na Śląsk i został mianowany wicewojewodą śląsko-dąbrowskim. W tym czasie był członkiem PSL i SL. Był także zastępcą pełnomocnika rządu na Śląsk Opolski, gdzie kierował akcją weryfikacyjną i osadniczą. Często stawał w obronie miejscowej ludności. Następnie był posłem do Krajowej Rady Narodowej i Sejmu Ustawodawczego oraz prezesem ZW Towarzystw Uniwersytetów Ludowych. Po 1948 roku zaczął odsuwać się od działalności publicznej, w zasadzie zaś, twardogłowi komuniści urządzali na niego coraz bardziej agresywne nagonki. Po wojnie, jak się wydaje był obserwowany przez nieufnych aparatczyków komunistycznych, którzy przybyli na Śląsk z polecenia komunistycznych władz Polski. Wiele osób dzięki Bożkowi wypuszczono z obozów dla Niemców, wielu nie straciło w wyniku jego starań dobytku i nie zostało z Polski deportowanych. Wszyscy, którzy go znali podkreślają, że miał prawdziwie ludzki, serdeczny stosunek do bliźnich, był prostolinijny, bezpośredni, mówił co myślał nie owijając sedna sprawy "w bawełnę". Miał też głębokie poszanowanie do cudzych, innych od jego własnych przekonań. Był zawsze gotowy do bezinteresownego służenia radą i pomocą. W pracy społecznej nie znał wytchnienia. Te cechy przysporzyły mu w ciągu jego długiej działalności wielu przyjaciół, ale i wielu wrogów. Zmarł, po ciężkiej chorobie, 29 listopada 1954 roku w Katowicach. W Markowicach w 1974r. otwarto Izbę Pamięci Arki Bożka. W czasie obchodów 50-lecia Związku Polaków w Niemczech nie było akademii, sesji, czy uroczystego zebrania, na których by nie cytowano fragmentów przemówień trybuna opolskiego, dla którego żywe słowo było główną bronią w jego działaniu. "I my się nie damy. Wytrwamy i wygramy, bośmy Polakami, a Polak to nie byle co!" - tymi słowami zakończył Arka Bożek pamiętne przemówienie w "Strzesze" w dniu 6 stycznia 1938r. Postać jednego z czołowych działaczy Górnego Śląska została uczczona pomnikiem przy ul. Opawskiej. W 1963 nasza szkoła otrzymała imię Arki Bożka. W ścianę szkoły wmurowano pamiątkową tablicę.






                                                                                                            dodano 1.09.2010r.